Muzeum Komunikacji
Przed wejściem do Muzeum Komunikacji stoi wielka rzeźba przedstawiająca ślimaka – niektórzy sugerują, że ma to związek z działaniem kolei niemieckich. Za budynkiem plac, na którym młodzież może uczyć się ruchu drogowego.
Komunikacja nie musi być mechaniczna. W muzeum wystawione są wrotki i narty, zabawka – trzykołowy koń z napędem na ręczną korbę, a sterowany pedałami, jest też spora galeria różnych rowerów, w tym welocypedy.
Można też obejrzeć warsztat naprawy rowerów z początków ubiegłego stulecia i smutną kolekcję – rowery zniszczone przez wandali, wyłowione z rzeki.
Duża sala poświęcona jest historii kolejnictwa. Na szynach stoi kilka składów pociągów z różnych epok, jest też sporo drobiazgów związanych z kolejnictwem, a także spora makieta.
Większa część ekspozycji w tym muzeum dotyczy samochodów. Możemy obejrzeć nadwozie po próbach zderzeniowych, które robiono już w latach 1950., obok symulator jazdy samochodem, używany do nauki jazdy. Sprawdziłem, jak mi pójdzie – niestety w symulatorze nie przewidziano dźwigni kierunkowskazów, okazało się, że bez tego nie potrafię wyjechać na jezdnię, musiałem się przełamywać.
Replika legendarnego samochodu Benz Motorwagen z roku 1886, a także jeden z popularnych na początku XX wieku samochodów elektrycznych Baker Electric z roku 1908.
Samochód BMW Dixi z 1929 roku. Jeździłbym takim, oczywiście tylko od święta. Rumpler Teardrop, którego zarówno przód, jak i tył przypomina dziób okrętu. Tani Opel 4/12 Laubfrosch, którego tył uformowany jest w kształcie dzioba.
Luksusowe samochody przedwojenne reprezentuje Adler Diplomat 3 GS, w czasie wojny przerobiony na zasilanie gazem drzewnym. Generator gazu z tyłu, worki z paliwem na dachu.
Czechosłowacka Tatra 87, charakterystyczny przód z trzema reflektorami został powtórzony w znanej Tatrze 603.
Citroën Traction Avant (napęd przedni) zaprojektowany przed wojną, produkowany dość długo po wojnie. Zwany był samochodem gangsterów. Na ten temat nakręcono nawet film Le Gang, w którym Alain Delon grał rolę głównego gangstera.
Citroën DS pokazany w 1955 był rewolucją w konstrukcji samochodów. Instalacja hydropneumatyczna obsługiwała zawieszenie zastępując tradycyjne resory i amortyzatory, poza tym służyła do wspomagania hamulców, kierownicy i sterowała skrzynią biegów. Sprzęgło było sterowane automatycznie, kierowca musiał tylko zmieniać biegi przy pomocy małej dźwigni. Jedną z cech tego nowatorskiego samochodu było możliwość regulowania wysokości prześwitu pojazdu nawet w czasie jazdy.
Fiat Multipla z lat 1960. Mały samochód sześcioosobowy, którym 4 osoby mogą jechać z naprawdę wielkim bagażem. Napędzany niedużym silnikiem od Fiata 600. Samochód o tej samej nazwie produkowany kilkadziesiąt lat później miał opinię pojazdu wyjątkowo brzydkiego, ale oryginalna Multipla jest przecież całkiem ładna.
W Niemczech po wojnie większości społeczeństwa nie było stać na samochód, pojawiły się zatem mikrosamochody, czyli właściwie dwuosobowe pojazdy napędzane silnikiem motocyklowym. Firmy lotnicze Messerschmitt i Heinkel nie mogły produkować samolotów i weszły na rynek z własnymi pojazdami.
Messerschmitt KR175, mikrosamochód dla dwóch osób z roku 1954. Wyprodukowany przez producenta samolotów wygląda jak myśliwiec, któremu przyprawiono koła, a ucięta skrzydła i ogon. Zamiast drzwi do wsiadania służy odchylana wywiewka, a pasażerowie siedzą jeden za drugim
BMW Isetta, mikrosamochód, który uratował firmę przed bankructwem. Kierownica odchyla się na bok przy otwarciu drzwi, co ułatwia wsiadanie.
Heinkel Kabine, mikrosamochód z roku 1956, jeden z bardziej udanych pojazdów tego typu.
Luksusowy Mercedes 300d, który mimo ogólnej powojennej biedy sprzedawał się w odpowiednich ilościach, był nawet samochodem służbowym polityków.
Luksusowe BMW 502, zwane Barokowym Aniołem, samochód który prawie doprowadził firmę BMW do bankructwa, dopiero Isetta pozwoliła firmie złapać oddech i opracować samochody bardziej odpowiadające sytuacji społecznej kraju. Według mnie jest ładniejszy od konkurencyjnego Mercedesa, ale nabywcy uważali inaczej.
Szósta generacja bardzo luksusowego samochodu Cadillac series 62 sedan z 1959 roku. Ogromny, z potężnym silnikiem i z wielkimi płetwami z tyłu, taka była wtedy moda.
W jednej z sal zebrano samochody wyścigowe, natomiast wśród motocykli wyścigowych wystawiono mikrosamochód Messerschmitt 200 super w wersji wyścigowej. Ten nieduży pojazd osiągał ponad 130 km/h., co musiało robić wstrząsające wrażenie na kierowcy.
Obok siebie stoją Trabant 601, czyli najpopularniejszy samochód w NRD oraz VW Golf, samochód, który natychmiast po premierze stał się rewelacją i był jednym z najchętniej kupowanych samochodów w RFN. Z każdego punktu widzenia Golf góruje nad Trabantem bezdyskusyjnie. I w przeliczeniu na przeciętną pensję w swoim kraju był tańszy – Golf ok. 9 pensji, Trabant ok. 15 pensji.