Muzeum Lotnictwa
Muzeum Lotnictwa na byłym lotnisku Schleißheim. Na wejściu plakaty o wystawie Lotnictwo w kulturze popularnej. Na wystawie butelka wina Murphy, oczywiście na etykiecie literówka demonstrująca Prawo Murphy'ego w działaniu... A co to ma wspólnego z lotnictwem? Murphy był inżynierem lotniczym i jego pierwsze prawa dotyczyły montażu samolotów.
W kilku salach są rozstawione i rozwieszone liczne samoloty. Muzeum dysponuje także warsztatem do renowacji eksponatów
Osobny dział muzeum poświęcony jest samolotom pionowego startu. Wystawiono kilka samolotów i pokazywane są filmy informacyjne.
Oto Dornier Do 31 i jego silniki, które mogą być tak obracane, żeby ciąg skierowane był w pionie lub w poziomie.
Kilka samolotów, które przyciągnęły moją uwagę. Helikopter Bölkow Bo 105 w wersji ratowniczej. Chory wsuwany jest do przestrzeni bagażowej pod silnikami. VFW-Fokker 614 w wersji latającego laboratorium ATTAS. W kokpicie zainstalowano eksperymentalne w latach 1980 sterowanie fly-by-wire obok tradycyjnego systemu. Douglas DC-3 Dakota jest tak znanym samolotem, że znajduje się w większości muzeów lotnictwa na świecie. Latająca łódź Dornier Do 24 zaprojektowana w 1937 roku.
W osobnej gablocie miniaturowe silniki do modeli samolotów. Najmniejszy ma 0.6 cm³, największy prawie tyle, co motorower – 34 cm³.
Lotniczy silnik Salmson AD.3 używany do małych samolotów. Wiele samolotów w polskich aeroklubach używało takich silników. Podobno były awaryjne, ale niczego lepszego nie było.
Nieduży dwupłat został zaprojektowany i wykonany w garażu przez konstruktora – inżyniera samochodowego. Budowa zajęła 22 lata. Samolot odbył swój pierwszy i pewnie ostatni lot pilotowany przez konstruktora, który miał wtedy 72 lata. Nie było żadnej katastrofy, po prostu żona zabroniła konstruktorowi latania.