Londyn i okolice
Komunikacja miejska w Londynie jest niestety jedną z najdroższych w Europie. Za to jest – dla turysty – najprostsza w użyciu. Przy wejściu do metra przykłada się kartę do czytnika, przy wyjściu też. Opłata jest naliczana strefowo. Najważniejsze jest jednak to, że opłata w danym dniu nigdy nie przekroczy ceny biletu jednodniowego. Nie ma więc problemu, czy opłaca się kupować bilet całodzienny, nie są też potrzebne żadne specjalne legitymacje na bilety okresowe.
Na ogół pociągi metra na całym świecie zasilane są z trzeciej szyny. A w Londynie do zasilania służy trzecia i czwarta szyna. Wynika to z rozmaitych przyczyn technicznych.
Linie metra w Londynie potrafią się rozdwajać i łączyć ponownie albo krążyć w kółko. Kiedyś jadąc linią Northern line przesiadałem się dwukrotnie – z pociągu na pociąg tej samej linii.
Na ulicach Londynu można spotkać jeszcze zabytkowe, rewelacyjne w roku, gdy je zaprojektowano autobusy Routemaster. Nie kursują na liniach regularnych, ale można je wynajmować. Istnieją też specjalne linie turystyczne w centrum Londynu obsługiwane przez te autobusy.
Historię powstania tego autobusu można obejrzeć tutaj (od 2 minuty).
W Londynie działa policja konna i oczywiście na koniach jeżdżą także gwardziści. Te konie są raczej łagodne, ale na wszelki wypadek wywieszono tablice ostrzegawcze. Natomiast na placu Trafalgar, przed kolumną Nelsona ustawiono tablicę zakazującą dosiadania lwów.
Na Tamizie, w okolicy mostu Tower Bridge zacumowany jest krążownik Belfast. Obecnie jest to muzeum, w którym można zwiedzić większość pokładów i pomieszczeń. Zwiedziłem i ja, ale mam zbyt mało zdjęć.